Trener personalny prywatnie – poznajmy się!

Poznawanie się w sieci poprzez blog to często jednostronna komunikacja i uzależniona stuprocentowo od tego, co autor chce powiedzieć. Mój blog to zbiór informacji o skutecznym treningu i zdrowej diecie. Nie brakuje pewnej dawki motywacji, bo bez tego ani rusz. Ale nie jestem typem ekstrawertyczki, przynajmniej nie za bardzo, a olasobiegraj.com jest moją pracą, nie prywatnym pamiętnikiem. Trener personalny prywatnie? Ola Sobiegraj jako, dla przyjaciół, Olunia – takiej mnie tu niewiele 🙂

Czytając inne blogi lubię wiedzieć coś o autorach. Czy to zwykła ludzka ciekawość? Czy chęć zgłębienia tematyki i klimatu bloga w większym stopniu? Pewnie wszystko po trochu. Często też zastanawiam się… A jakby to było być… podróżniczką, przedszkolanką albo malarką 😉

A co robi, jaki jest i kim chce być trener personalny prywatnie i zawodowo?

trener personalny prywatnie

W sumie to akurat wiem i mogę ci opowiedzieć. Ale nie w kontekście zawodu trenera jako takiego, tylko bardzo osobiście. Jak wygląda mój dzień, moje plany, co lubię, a czego nie?

Poznajmy się dziś lepiej 🙂

Trener personalny zawodowo, czyli co nieco o mojej pracy

O której wstaję? 

Teoria zdrowego trybu życia mówi, że najkorzystniej jest zawsze wstawać o tej samej porze. Nie wcieliłam jej jednak nigdy w życie… Liczę po cichu na to, że każdy rodzic mnie rozumie…? 🙂 Dlatego dbam o ilość snu – faktycznie staram się spać około 7h, ale czasem się kładę o północy, a czasem około 22.

Swoją drogą – wiesz, że zbyt mała ilość snu jest często przyczyną tego, że nie możemy schudnąć?

Wstaję więc o bardzo różnych porach i dostosowuję budzik do godziny treningu albo, jeśli zaczynam później, wstaję bez budzika. To znaczy… z budzikiem pod postacią Milenki 🙂 I tak się stało dzisiaj 🙂 Ale każdego dnia zaczynam o innej godzinie – przeklęta niegdyś 6.15 jako pierwszy trening nie jest wcale taka zła! Polubiłam to! Dobrze się biega i wracam zanim ktokolwiek w domu się obudzi -fajnie 🙂

Co najbardziej lubię w swojej pracy?

To proste, ludzi.

Zaskoczona? Bo ja się bardzo zżywam ze swoimi podopiecznymi, często z ich dziećmi też! Nawet, jeśli jest to tylko czasowa współpraca na kilka tygodni – przecież widzimy się 2-3 razy w tygodniu. Na początku skupiam się bardzo na tłumaczeniu techniki ćwiczeń, kontrolowaniu postawy ciała i obserwuję cały trening, ale z czasem ćwiczymy razem i spędzamy wspólnie aktywny czas.

Zajmuję się dziećmi, maluszki zdarza mi się nosić na rękach, a starsze dzieci przygotowują mi sekretne laurki 🙂 Rozmawiamy i siłą rzeczy nawiązujemy relację.

Wielokulturowość

Druga rzecz to wielokulturowość mojej pracy i języki obce, którymi posługuję się na co dzień. Podróże i języki obce są moim drugim „konikiem” i mam szansę wykorzystywać swoje umiejętności w praktyce. Wiele treningów prowadzę po angielsku, były takie okresy, że większość moich podopiecznych stanowili Expaci mieszkający we Wrocławiu. Mam nawet dla nich specjalną ofertę!

Ta część moich klientów to ludzie nietuzinkowi, odważni i kreatywni, którzy nie boją się zmian. Nie ukrywam, że imponuje mi ich otwartość na świat. Sama już od kilku lat myślę nad wyjazdem do Hiszpanii, ale wciąż nie jest to plan, a jedynie mętne marzenie. Myślę jednak, że do tej decyzji wspólnie z mężem dojrzejemy!

No i sam trening. Jestem szczęściarą, bo uwielbiam to, co robię każdego jednego dnia w pracy – trening mi się nigdy nie znudzi. Kocham tę czynność, bez ruchu nie funkcjonuję i jestem strasznie szczęśliwa, że trening stał się głównym przedmiotem mojego działania na co dzień.

Plany zawodowe

Czy planuję swoje studio?

Nie, nie planuję, ale nie wykluczam, że tak się rozwinie moja działalność.

Wymyśliłam dojazd do podopiecznych i jest to podyktowane potrzebami mam małych dzieci, z którymi najczęściej ćwiczę. Ułatwiam im logistykę i umożliwiam rozpoczęcie treningu po urodzeniu dziecka. Ten pomysł się sprawdza. W tej chwili otwarcie studia byłoby wręcz nie fair w stosunku do wszystkich, z którymi ćwiczę!

Przez ponad 2 lata własnej działalności nauczyłam się jednak, że dobrze jest planować strategicznie i trzymać się swoich założeń, ale równie ważne, jak nie ważniejsze, jest łapanie okazji i spontaniczne, ale mądre wykorzystywanie dobrych pomysłów. Dlatego nie wykluczam takiej opcji, nie chcę się zamykać na nic, co może rozwinąć i ulepszyć moje usługi.

Jakie są moje plany zawodowe na przyszłość?

W tej chwili część swojej działalności przenoszę on-line.

Chcę odpowiedzieć na potrzeby kobiet, które nie mieszkają we Wrocławiu i nie mogą się umówić ze mną na współpracę. Ale także tych z was, których zwyczajnie nie stać na usługi trenera personalnego.

Program „21 dni do płaskiego brzucha” przygotowuję w oparciu o wszystkie doświadczenia, jakie zebrałam przez ponad 2 lata pracy indywidualnej. Współpracuję z profesjonalistami, by nagrać treningi najwyższej jakości. Program nie składa się tylko z ćwiczeń, łączy 3 niezbędne według mnie elementy:

DIETA + TRENING + MOTYWACJA

Program „21 dni do płaskiego brzucha” będzie można kupić on-line i dostać nie tylko nagrania z treningami, ale także dietę i zadania motywacyjne, a całość prowadzi do efektu płaskiego brzucha. Uczestniczki zostaną też z prawidłowymi nawykami żywieniowymi i dowiedzą się, jak ćwiczyć samodzielnie dalej. Szczegóły pojawią się jakoś pewnie po wakacjach 🙂

Trener personalny prywatnie, czyli co robię, jak nie pracuję?

trener personalny prywatnie

No właśnie. Trener personalny prywatnie. Co lubię robić, kiedy nie pracuję i nie ćwiczę?

Jestem mamą wrażliwej i energicznej czterolatki, więc czas spędzony z nią i mężem jest dla mnie w tej chwili najważniejszy. Zdaję sobie sprawę, że to wyjątkowy czas w życiu i nie zawsze tak będzie, że moja uważność w relacji z córką będzie aż tak istotna. Staram się też jak najczęściej cofać mentalnie w czasy dzieciństwa i po prostu beztrosko bawić 🙂 Lubię być mamą 🙂

Dużo czytam. A właściwie nie dużo, bo powoli z racji braku czasu – ale czytam codziennie 🙂 W tej chwili „Amerykańscy Bogowie” Gaiman’a i choć nie jestem fanką fantastyki, ta powieść mnie urzekła! To jedna z książek, które chcesz czytać jak najdłużej, żeby tylko nie rozstawać się z jej klimatem!

Chcę jak najwięcej podróżować! Nie ciągną mnie aż tak bardzo egzotyczne i odległe klimaty, ale Hiszpania ma w sobie zdecydowanie magnes przyciągający właśnie mnie 😀

Lubię swoją pracę, więc czas wolny przeplata mi się z czasem pracy. Dużo pracuję, chociaż zdarzają mi się dni lenia 😀 Wtedy jadę na rowerze zjeść coś dobrego, spotykam się z koleżanką albo idę poczytać do kawiarni.

Trener personalny prywatnie i/lub zawodowo

Masz do mnie jakieś pytanie? Zastanawiasz się, co robi trener personalny prywatnie lub zawodowo?

Zadaj je śmiało!

Myślę sobie, że mogę tego typu wpisy złożone z twoich pytań i moich odpowiedzi publikować raz na jakiś czas 🙂 Co Ty na to?

Napisz do mnie: