Tu i teraz STYCZEŃ – Czyli ciąża, macierzyński i co teraz?

by Ola Sobiegraj

Tu i teraz STYCZEŃ – Czyli ciąża, macierzyński i co teraz?

by Ola Sobiegraj

by Ola Sobiegraj

TU I TERAZ Styczeń – to rodzaj bardziej osobistego wpisu, w którym dzielę się swoimi przemyśleniami, planami i aktywnościami.

 

tu i teraz styczeń

To styczeń, a we Wrocławiu +10 stopni i czuć wiosnę 🙂 – korzystam!

 

Dzisiaj skupię się na swojej coraz bardziej zaawansowanej ciąży i przerwie zawodowej, jaką planuję w związku z powiększeniem się mojej rodziny w 2018 roku 🙂 Możesz się mimo wszystko spodziewać niespodzianek i nowości, bo nie zamierzam odkładać bloga w niepamięć!

Chciałabym…

 

…móc w 2018 roku rozwijać bloga i swoją działalność online. Fit-Program „21 dni do płaskiego brzucha” to mój pierwszy produkt online i jednocześnie udany eksperyment, który kosztował mnie ogromnie dużo pracy, inwestycji, czasu i stresu – ale warto było! W wasze ręce oddałam 3-tygodniowy program, który rzeczywiście pomaga i przekazuje praktyczne informacje na temat diety i dostarcza treningów na długie miesiące. Wasza reakcja motywuje, nakręca i przekazuje mi energię do działania.

Między innymi dlatego w 2018 roku będę obecna online (drugi powód jest taki, że to po prostu lubię). Chciałabym rozwijać blog, dalej pisać, być na bieżąco z Wami na Facebook’u i w Fit-Grupie, z którą się przecież tak zżyłam 🙂 I choć na pewno w maju pojawi się dłuższa przerwa w mojej obecności, to wrócę 🙂 Tylko się ogarnę 🙂

Za to osoby chętne na treningi personalne we Wrocławiu będą musiały odrobinę dłużej poczekać. Planuję wracać stopniowo. Po półrocznym macierzyńskim zacznę organizować powoli pojedyncze godziny treningów stacjonarnych. Wiem, że żłobek czy jakakolwiek inna forma kilkugodzinnej opieki dla małego (poza tatą oczywiście!) wchodzi w grę najwcześniej po roku. Nie „oddam” dziecka wcześniej. W związku z tym dopiero na wiosnę 2019 roku wznowię działalność Fit in Wrocław na full time. Mam nadzieję, że rozumiecie, że wiecie jak jest i że poczekacie 🙂

 

Czuję…

 

… się doskonale 🙂 Naprawdę, w tej ciąży czuję się jeszcze lepiej niż w pierwszej z Milenką. Poza pierwszym trymestrem, który mnie nieco sponiewierał mdłościami, to teraz… właściwie nie czuję tej ciąży, żadnych jej dolegliwości czy utrudnień.

Owszem, szybciej się męczę, ale dociera to do mnie po przejściu 10 kilometrów w górach (jak w ten weekend w Karkonoszach) albo po kilku dniach intensywnej pracy. Więcej odpoczywam, to oczywiste, ale czuję się naprawdę bardzo bardzo dobrze 🙂 Oby tak zostało!

 

tu i teraz styczeń

Zimy szukaliśmy w ten weekend w górach i znaleźliśmy dopiero po czeskiej stronie Karkonoszy 🙂

 

Słucham…

 

…swojego ciała i jego potrzeb. Dlatego w drugim trymestrze ciąży zrezygnowałam już z biegania (jakoś po połówkowym 2o. tygodniu, zbiegło się to też z przeziębieniem i osłabieniem). Przekonałam się do basenu – choć nie chodzę regularnie, ale polubiłam pływać.

Ćwiczę swoje treningi, ale pojawiła się w moim życiu nowa miłość! Joga!

Słucham więc spokojnego głosu Gosi Mostowskiej i ćwiczę niemal codziennie jogę. W tej chwili łączę wiele jej elementów z ćwiczeniami na piłce i wprowadzam do treningów, które sama sobie układam. Wykorzystuję asany do wzmacniania strategicznych w ciąży mięśni dna miednicy. Dzięki jodze moje rozciąganie stało się przyjemniejsze i bardziej efektywne. Nauczyłam się relaksować i odpoczywać na nowo.

Joga to jest to, co moje ciało pokochało w ciąży! Masz jakieś doświadczenia z jogą??

 

tu i teraz styczeń

Zaczęłam szósty miesiąc ciąży 🙂

 

Potrzebuję…

 

… twojej pomocy w określeniu kierunku mojej dalszej działalności. Nadchodzący rok będzie inny niż wszystkie do tej pory. Będę na macierzyńskim, ale chcę pracować online i rozwijać swoją wirtualną działalność. Wiem jednak, że doba mi się nie wydłuży, a zmęczenie, rutyna lub spadki motywacji niejednokrotnie dadzą się we znaki. Nie jestem cyborgiem i nie chcę sobie też narzucać zbyt wiele, bo niemowlak w domu to całkiem spore wyzwanie samo w sobie.

Dlatego potrzebuję twojej pomocy w odpowiedzi na kilka pytań. W którą stronę iść i w co pakować czas, energię i wiedzę na macierzyńskim? Chciałabym pomóc ci jak najefektywniej, jak najlepiej umiem!

Przy okazji zakończonej edycji Fit-Programu „21 dni do płaskiego brzucha” (który wciąż możesz kupić, niestety tylko w wersji podstawowej, wersja VIP jest już niedostępna), przygotowałam ankietę dla jego uczestniczek. I zanim ją wysłałam, zmodyfikowałam pytania. Zależy mi przecież nie tylko na opinii dziewczyn, które coś ode mnie kupiły! Zależy mi tak samo na zdaniu wszystkich czytelniczek bloga czy stałych bywalczyń Facebook’a, tam, gdzie i ja jestem i mogę się dzielić swoją wiedzą i energią.

Twój głos jest dla mnie ogromnie cenny. Chciałabym robić  na moim macierzyńskim coś fajnego, konstruktywnego, ale i przydatnego innym kobietom. Chciałabym rozwijać treści dla Ciebie, nie dla siebie czy wyimaginowanego czytelnika.

Pomożesz mi?? 🙂 To tylko parę pytań, ankieta zajmie Ci kilka minut! Bardzo bardzo dziękuję!!!!!

 

Link do ankiety

 

A jeśli masz alergię na ankiety, napisz po prostu maila na ola@sobiegraj.com, dziękuję!

 

Pracuję nad…

 

…niespodzianką dla ciebie 🙂 Na razie układam różne pomysły w głowie w skoordynowany projekt. Które z nich zrealizuję, zależy w dużej mierze od wyników ankiety i twojego głosu. Chciałabym bowiem pracować nad tym, czego ty potrzebujesz i rozwiązać twoje rzeczywiste problemy.

Oczywiście chodzi o problemy z dietą, schudnięciem po ciąży, treningami i wszystkim, co z związane z tymi tematami 🙂

 

Cieszę się…

 

…na macierzyński. Chociaż wiem, że będzie zupełnie inny od pierwszego, choćby ze względu na obecność Milenki, to jednak cieszę się ogromnie na ten czas dystansu, zatrzymania i refleksji. Bo taki właśnie był mój macierzyński, bardzo inspirujący i ciekawy 🙂 – możesz o tym poczytać tutaj.

 

Tęsknię za…

 

…długimi wieczorami z przyjaciółkami. Podczas gdy one aktualnie powoli „odklejają się” od swoich drugich dzieci i zyskują przestrzeń dla siebie i na wieczorne wyjścia, ja za chwilę już wpadnę ponownie w cykl karmienia, kąpania i usypiania 😉

Ale nie ma tego złego, w lutym wyrywam się sama z koleżankami na dłuższy weekend do Włoch, a dokładnie na Sycylię 🙂 Zamierzam tam jeść, wystawiać buzię do słonka, gadać i cieszyć się tym, że nie dociera do moich uszu słowo „mamusiu….!” 😀

 

Uczę się…

 

…hiszpańskiego 🙂 Lubię ten język i wciąż niezmiennie znajduję czas, by się uczyć. Raz w tygodniu gadam po hiszpańsku z Anią przez Skype’a, a ostatnio się okazało, że do Milenki przedszkola chodzą dzieci hiszpańskojęzyczne i jest okazja do pogadania z ich rodzicami w szatni w przedszkolu 😀

 

Jestem wdzięczna za…

 

…moją formę fizyczną i samopoczucie! Nie wiem, komu – chyba tylko sobie, ale jest naprawdę dobrze! 🙂

 

tu i teraz styczeń

A urodzi się nam tym razem synek 🙂 Będzie z nami w maju!

 

Czytam…

 

…sporo 🙂 W tej chwili jestem w połowie trzeciej części „Roku 1Q84” Murakamiego. Poprzednie części czytałam w ciąży z Milenką, choć ten zbieg okoliczności to przypadek. Jednak jego powieści kojarzą mi się z tym szczególnym momentem w życiu i są dla mnie wyjątkowo magiczne.

Poza tym lubię kryminały i dorwałam ostatnio Mroza i Miłoszewskiego.

Czytałam też poleconą mi Witkiewicz, choć nie do końca jest to mój klimat.

Chętnie przygarnę twoje rekomendacje, bo moja definicja „dobrej książki” jest bardzo szeroko i jestem otwarta na nowości 🙂 Dawno nie czytałam nic z literatury hiszpańskiej właśnie, a też lubię – może z tej kategorii coś polecisz? 🙂

 

tu i teraz styczeń

Odpoczywam więcej niż zazwyczaj, choć bywa, że muszę sobie tę potrzebę racjonalizować 🙂

Oglądam…

 

…filmy w kinie, do którego ostatnio się nawet dość często wybieramy. Seriale nam się skończyły lub znudziły, jakoś żaden nowy produkt Netflix’a nie został u nas w domu na dłużej.

Za to „Atak paniki” to polski film, który mnie bardzo pozytywnie zaskoczył. Nie spodziewaj się komedii, bo chociaż popłakałam się na nim ze śmiechu, to jest to zdecydowanie coś więcej niż tylko zabawne historyjki.

Absolutnie zauroczona wyszłam po filmie „The Florida Project”. To również słodko-gorzki obraz, tym razem z perspektywy dziecka. Film nie tylko dla rodziców, choć jako matkę poruszył mnie wyjątkowo. Bardzo bardzo polecam.

Jak oglądałaś coś ostatnio godnego polecenia, to daj też znać 🙂

 

Czekam na…

 

…moment, gdy znów będę mogła biegać!!!!!!!!! 🙂 Oj, strasznie mi tego brakuje…

 

tu i teraz styczeń

 

Pozdrawiam cię cieplutko i przypominam o ankiecie – naprawdę, to dużo dla mnie znaczy, a dla ciebie raptem kilka minut… 🙂

 

LINK DO ANKIETY

 

Dziękuję!!!!!

 

Może ci się też spodobać:

 

Top