Jak schudnąć po ciąży? Fit poradnik dla mam /część pierwsza/

Jak schudnąć po ciąży? – to pytanie bardzo obszerne. Postanowiłam zmierzyć się ze wszystkimi mitami, jakie narastają wokół tematu pierwszych aktywności po porodzie. Odpowiem ci na pytania, jak schudnąć, jak poprawić wygląd brzucha, oraz jak się ma trening do karmienia piersią.

„Fit poradnik dla mam” to seria wpisów, którą podzieliłam na trzy części. Dziś pierwsza z nich 🙂

Część 1 – Pierwsze ćwiczenia po porodzie

Część 2 – Trening odchudzający dla mam

Część 3 – Trening mamy karmiącej

jak schudnąć po ciąży

Dzisiaj mamy temat pierwszych ćwiczeń po porodzie – kiedy, co i jak? Skupię się też na problemie rozejścia mięśni brzucha. Zapraszam!

Czytaj dalej Jak schudnąć po ciąży? Fit poradnik dla mam /część pierwsza/

Rozwój ruchowy niemowląt – wywiad z ekspertem

Rozwój ruchowy niemowląt to przedmiot zainteresowania każdego rodzica – a wiem, że zagląda do mnie dużo mam małych dzieci.

Postanowiłam więc przygotować dla ciebie coś extra. Zapraszam na kolejny wpis z serii „wywiad z ekspertem”! Dowiesz się od rehabilitantki, jak samodzielnie stymulować rozwój ruchowy swojego malucha i jakie błędy możesz popełniać zupełnie nieświadomie – szkodząc i utrudniając, zamiast pomagać.

rozwój ruchowy niemowląt

Zapraszam!

Czytaj dalej Rozwój ruchowy niemowląt – wywiad z ekspertem

Placek z czekoladą a’la nutella – przepis bez cukru, bez glutenu, bez laktozy

placek z czekoladą

Placek z czekoladą, albo może naleśnik – orginalnie socca – to dzieło mojego męża. Żeby nie było, że nie doceniam i chwalę się jak swoim 😉 

Fakt, ja ani cierpliwości ani specjalnej motywacji do placuszków czy naleśników nie posiadam. Nie jest to po prostu moje ulubione danie. Za to socca zdecydowanie przypadła mi do gustu! Smak jest wyraźniejszy, struktura cięższa i myślę, że następnym razem zrobię z odpowiednimi przyprawami na słono, nie na słodko.

Do przygotowania tych placków potrzebujesz tylko mąki z ciecierzycy (którą możesz zrobić mieląc ciecierzycę), oliwy i wody. Ciasto nie rozwala się w czasie smażenia, nie kruszy i jest pyszne 🙂

Inspiracja przepisu pochodzi z Ekoquchni.

placek z czekoladą

Czytaj dalej Placek z czekoladą a’la nutella – przepis bez cukru, bez glutenu, bez laktozy

Ćwiczenia w ciąży – teoria i zestawy treningowe

Ćwiczenia w ciąży to problematyczna kwestia – wszędzie słyszysz, że ćwiczyć warto (o ile z ciążą jest wszystko ok i masz pozwolenie lekarza), z drugiej strony sporo jest niuansów, które trzeba wiedzieć, by ćwiczyć bezpiecznie. Dobrym wstępem do tego tematu jest mój wcześniejszy post o ćwiczeniach w ciąży, zajrzyj: Po co i jak ćwiczyć w ciąży?

Ćwiczenia w ciąży

Ciągle pojawiają się wątpliwości, jak najlepiej ćwiczyć, które ćwiczenia są bezpieczne, czy można robić brzuszki, czy można biegać itd. Zebrałam te pytania. Zanim przejdę do odpowiadania na nie, chciałabym, żebyś dołączyła do mojej grupy na Facebook’u (dołącz tutaj), jeśli jeszcze tego nie zrobiłaś. Tam masz odpowiedź ode mnie najszybciej, szybciej niż mailem, szybciej niż w Messengerze, szybciej niż na blogu, bo jestem tam codziennie. A oprócz mnie są inne dziewczyny, które też dzielą się wiedzą i doświadczeniem, więc naprawdę – zapraszam, fajna sprawa 🙂

Czytaj dalej Ćwiczenia w ciąży – teoria i zestawy treningowe

Jak zaplanować zdrowe posiłki na cały tydzień?

jak zaplanować zdrowe posiłki

Wspomniałam kiedyś, że przygotowuję posiłki codziennie dla siebie i dla Milenki, częściowo dla męża też. I nie, nie stoję pół dnia w kuchni. Staram się również nie gotować w czasie swojego czasu pracy, nawet, jak jestem w domu. Jak zaplanować zdrowe posiłki?

Poniżej przedstawiam kilka najważniejszych zasad, jakimi się kieruję przy planowaniu, jak i przygotowywaniu posiłków na cały tydzień.

Czytaj dalej Jak zaplanować zdrowe posiłki na cały tydzień?

Mało popularne spojrzenie na urlop macierzyński

macierzynski

Mój urlop macierzyński to krążące po głowie pytania.

Czy naprawdę to, co robię zawodowo, sprawia mi przyjemność, czy tylko lubię ludzi ze swojej pracy? Czy faktycznie osiąganie celów i wymyślanie nowych przynosi mi satysfakcję, czy to jedynie wrodzona zadaniowość i upór dążą do odhaczania kolejnego punktu? Czy rzeczywiście jestem dumna z efektów pracy swojego zespołu, czy to wyłącznie oklepane zdania w prezentacji?

Czytaj dalej Mało popularne spojrzenie na urlop macierzyński

Nie dajmy sobie wmówić poczucia winy

unnamedChoruje? – Je za mało warzyw!

Ma koszmary? – Ogląda za dużo bajek!

Awanturuje się w sklepie? –  Bezstresowe wychowanie!

Nie przesypia nocy? – Za mało konsekwencji!

Itd…

Itp…

Jeśli coś brzmi znajomo, wyrzuć to świadomie z głowy. A ludzi, którzy to mówią, ze swoich dni. Robię tak dość konsekwentnie, bo zwyczajnie dbam o siebie. I swoją rodzinę.

Jesteśmy najlepszymi rodzicami dla naszego dziecka. Mamy intuicję, której nikt inny nie ma. I wiedzę, której nie ma nikt inny! A dzieci są tak różne, że wielkie osiągnięcie dla jednego to pikuś dla drugiego. Pół biedy, jeśli te głupoty gadają babcie i dziadki. Ale koleżanka?? Inna mama, która ma dziecko, powiedzmy, 3 lata starsze, i twierdzi, że jej córka NIGDY nie uciekała? Ale za to ZAWSZE chodziła chętnie za rękę? Nie wspomnę o tym, że zwykle takie dzieci mówią całymi zdaniami w wieku 1,5 roku. A jako trzylatki mnożą i dzielą. Jak to, jeszcze nie chodzi / nie mówi / nie zasypia samo / nie … ???

unnamed-1Po co to robimy? Macierzyństwo to i tak ogromna dawka wiecznego poczucia winy, że brakło cierpliwości wczoraj. Że źle coś wytłumaczyłam. Że mogłam przewidzieć lepiej. A że może powinnam czytać więcej książeczek. Poświęcać więcej czasu, którego przecież i tak więcej nie mam. Albo już uczyć wiązania buta.

Czasem taki przedszkolak to istna bomba zegarowa. I dla nas stres, że wybuchnie akurat wtedy, jak się spieszymy do pracy. A już na pewno wybuchnie, jeśli będziemy je poganiać. Więc robimy wszystko, by dziecko poszło uśmiechnięte do przedszkola, a my niespóźnione na spotkanie. Co nie zawsze się udaje 😉

Nie porównujmy dzieci – to niby każda wie, a i tak to robimy! Nie porównujmy też siebie. Weźmy pod uwagę, że możemy czegoś nie pamiętać dokładnie, tych nieprzespanych nocy, darcia paszczy w wózku albo plucia pierwszym jedzeniem – choćby w myśl zasady, że złe rzeczy szybko się wypiera 😉 

Dziękuję 🙂

Ciekawią mnie wasze doświadczenia, napiszcie!

 

Bunt trzylatka. „Mamusiu to nie chodziło wcale o maliny!”

Bunt trzylatka. Czy coś o tym wiem?

Och. Tylko troszeczkę… 😀

bunt trzylatka

Poniedziałek jakich wiele

Milena wstała – nie bez poganiania, że się spóźnimy. Ubrała się – nie bez wydziwiania, że skarpetki nie te. Dobra, idzie jeść śniadanie.

Nagle rzut na podłogę i ryk twarzą w parkiet: ja chcęęęę maliiiinyyyy! Dla niezorientowanych w problemach trzylatka: pewnie myślała, że malin nie ma. Ha! Dobrze Mimi, już ci daję maliny. Zdziwiona wstaje i patrzy jak nakładam owoce na talerz. Rzut na kafle i dziki wrzask: nie na talerzyku, tylko w miseczceeeeee!

Emocje moje i jej

W myślach liczę do dziesięciu. W głowie huczy: ulegaj dziecku w przypadku błahych problemów, pozwalaj decydować, szczególnie jak chodzi o pierdoły, nie upieraj się tak jak ono. Przewracam oczami, ale kucam i przytulam potwora. Myślę, nazwij złe emocje i pomóż dziecku się z nimi uporać.

I mówię, rozumiem, że jesteś zła (jakkolwiek idiotycznie to brzmi, bo kurde, czy my naprawdę mówimy o malinach…). Przypominam sobie, nie krzycz, mów spokojnie, to ona też się uspokoi.

Widzę, że jesteś zła. Jak jesteś zła, to nie krzycz proszę na mnie. Nie podoba mi się twój krzyk. Powiedz mi, jak mogę Ci pomóc. Jak jesteś zła, to chodź się przytulić. Powtarzam te słowa niemal odruchowo, tak mniej więcej od kwietnia… Nasza mantra. I daję jej maliny w miseczce.

Bunt trzylatka, a raczej ważny proces rozwoju

Nie ma czegoś takiego, jak wiek buntu. To, co się dzieje z dziećmi w wieku od dwóch do trzech lat, który nazywa się okresem buntu dwulatka, to naturalny proces wydobywania się z całkowitej zależności od rodziców – do zależności tylko częściowej. To samo ma miejsce później w okresie dorastania. Kiedy dorośli próbują hamować ten proces albo decydować o tym, jak ma przebiegać, wtedy dziecko zaczyna się opierać. W tym czasie potrzebuje ono rodzica, które je doceni i wskaże drogę. Im bardziej natomiast będziemy mu stawiać granice i kontrolować, tym więcej będzie walki i konfliktów.

Taki wiek to decydująca faza rozwoju dla dziecka, żeby wykształcić nowe umiejętności, zdobyć pewność siebie i rozwinąć poczucie własnej wartości. Wtedy także kształtuje się charakter i jakość relacji między rodzicem i dzieckiem. Proszę nie traktować rosnącej niezależności dziecka jako problem – lecz jako prezent! Całkiem łatwo jest ,,złamać’’ dwulatka, żeby był miły, posłuszny i grzeczny, ale potem wszyscy za to zapłacą. W tym okresie uniezależniania się dziecka, a także w czasie dorastania przekaz rodziców powinien brzmieć: ,,Jesteś OK taki, jaki jesteś. I takiego cię kochamy’’.

Jesper Juul, żródło: Dzieci są ważne

Idzie jeść. Oczekuję awantury z powodu koloru miseczki.

Robię kawę.

Przychodzi.

Mamusiu, przepraszam

Mamusiu, przepraszam. To wcale nie chodziło o maliny. Było mi źle. I zapomniałam, że mogę się przytulić.

O rany. Chyba tylko rodzic jest w stanie zrozumieć dumę i wzruszenie, jakie mnie opanowało. Zatuliłabym moją mądrą dziewczynkę tak mocno mocnooooo!!!!!!

I myślę sobie. Jak często mam wrażenie, że mówię do ściany. Albo już mi się wydaje, że najgorsze za nami, a potem znów widzę, że to kolejna faza. Ile razy tracę cierpliwość. A jednak. Warto…

bunt trzylatka

bunt trzylatka

Jak założyć własny biznes? Moja historia

Jak założyć własny biznes?

Myślałam o tym momencie długo. I w końcu, zaplanowany i przemyślany, moment złożenia wypowiedzenia. Jednocześnie bohaterski i stresujący, smutny i uwalniający. I gdzieś tam w tle lata myśl, a co jeśli… blablabla, ale ją przeganiam w kąt „na później”. Wraca pewność siebie, złagodzona jednak sloganem „przecież zawsze można wrócić”.

Ja nie rzuciłam pracy. Ja się metodycznie i w wyrachowanej tajemnicy przygotowałam do zarabiania pieniędzy i spędzania życia w inny sposób.

Najlepsza decyzja, jaką podjęłam.

jak założyć własny biznes

Czytaj dalej Jak założyć własny biznes? Moja historia