
Zdjęcie pochodzi z mojej grupy na Facebook’u, opublikowane przez jedną z uczestniczek 🙂
Tłusty czwartek i kalorie
Czy już zaczęłaś liczyć kalorie? Nie???
A burpees’y, które musisz zrobić, by spalić te pączki?? Też nie? A schodki, na które koniecznie musisz wejść?
Nieee?????? No to… Czytaj dalej.
Jeśli…
Jeśli jesteś na diecie – mam na myśli mądrą dietę, która nie polega na obcinaniu kalorii razem z wartościami odżywczymi na ślepo i po omacku. Jeśli trenujesz – niekoniecznie do zajechania, ale systematycznie i konsekwentnie od dłuższego czasu. Jeśli jesz na co dzień zdrowe i regularne posiłki, a nie wrzucasz w siebie cokolwiek tylko wtedy, jak jesteś głodna…
Jest tak? To już ty wiesz najlepiej i najszczerzej 😉 Ja na to pytanie nie odpowiem – ale do takiego trybu życia szczerze zachęcam i staram się to ci ułatwić jak umiem 🙂
Nie głodzisz się – więc organizm nie ma potrzeby zostawiać dodatkowego tłuszczyku „na zapas”, na wszelki wypadek, na tak zwaną czarną godzinę. Nie jest również przemęczony ani obciążony nadmierną ilością ciężkostrawnych potraw.
A więc…
Pączki a dieta
Zjadasz pączka.
I co się dzieje? Twój organizm nawet nie zauważa, że dostał do strawienia coś ciężkiego, tłustego i słodkiego. Nie zauważa, bo jest nastawiony na regularne i systematyczne spalanie i trawienie.
Jeśli masz ochotę na tego tłustego, kalorycznego i okropnie niezdrowego pączka z powodów przeróżnych (strach nie zjeść, ponoć ten pączek gwarantuje szczęście na cały rok, słyszałaś o tym??? 😉 – jedz bez wyrzutów sumienia. I daj spokój z tymi schodami. Zjedz też kolację jak człowiek.
I mówię to z pełną odpowiedzialnością trenera i dietetyka.
Fit pączek
Przyzwyczaiłam cię już do tego, że zawsze staram się znaleźć zdrową alternatywę do różnych tradycyjnych wypieków, tak było chociażby z pierniczkami bożonarodzeniowymi. Ale… zdrowy pączek?? Serio?? 😀 Nie ma opcji, żeby drożdżowe ciasto powstało bez cukru, sorry… Ale! Nie zostawię cię z pustymi rękami 🙂
Odsyłam cię na moją ulubioną stronę, jeśli chodzi o słodkie przepisy 🙂 Polecam: Pieczone pączki z batatów (wegańskie, bezglutenowe, bez cukru)
Z okazji słodkiej tradycji Tłustego Czwartku życzę smacznego 🙂
[poll id=”1″]
Jestem ciekawa, jaki obraz Tłustego Czwartku powstanie na moim blogu 🙂 Do ankiety zainspirowała mnie Ula z TheDaltonist, która wypytała swoich czytelników o Walentynki 🙂
Czuję się rozgrzeszona! Zjem pączucha bez wyrzutów sumienia! 🙂
Już czekam na jutro.
Lubię ten wpis 🙂
Swoją drogą, poniekąd zgadza się z moją intuicją. Swego czasu potrafiłam odżywiać się bardzo regularnie, a wtedy chudłam nawet pomimo tego, że słodyczy (choć w ograniczonej ilości) sobie nie odmawiałam. I nawet po obżarstwie słodyczowym normalnie zjadam kolację. Niech organizm wie, że może spokojnie odpuścić magazynowanie kalorii 🙂